poniedziałek, 29 listopada 2010

haft idzie do przodu, zaczyna wyglądać :-)
zasypało mnie, ale i resztę świata też, targanie siat z zakupami przez półmetrowe zaspy na nieodśnieżonych chodnikach nie należy do najprzyjemniejszych, aczkolwiek świetnie wzmacnia mięśnie nóg i brzucha.
pracowity dzień, zrobiłam zimowy porządek w moich kwiatkach, zaliczyłam kolejne sukcesy w rozmnażaniu ich - na listkach pojawiły się korzonki oraz nowe małe sadzonkowe listki. nie ma się co za wcześnie z tego cieszyć, bo do wiosny daleko a niewiele trzeba, żeby je szlag trafił. na dowód - pstryknęłam zdjęcia














z ostatniego cieszę się bardzo, bałam się, że nie odrośnie, bo listek był słabiutki i malutki i w dodatku w transporcie młoda roślinka się wyłamała, ale dał radę.  jeśli do wiosny wyrośnie na ładną zdrową roślinkę, to będzie szansa, że zakwitnie, a kwiaty ma prześliczne.... zresztą jak cała reszta :-)
z domowych spraw - musiałam uszczelnić okna w kuchni. tam stoją sadzonki, a skoro już się pofatygowały i ukorzeniły, to trzeba było zapewnić im lepsze warunki zimowania, bo wiaaaaaało strasznie. uszczelnianie zakończone wielkim sukcesem, nie spodziewałam się, że wyłożenie futryn poskładaną w grube pasy gazetą da takie efekty. z mniej przyjemnych nowin - to samo czeka mnie w pozostałych pokojach, bo siedząc metr od okna czuję dość silne powiewy zimnego powietrza. a okna nowe, plastikowe. nie wiem, kto je zakładał, ale spartolił. ten co je robił też...
nadal nie wiem, gdzie będę mieszkać za miesiąc. firma się jeszcze nie określiła. planuję święta, a może się okazać, że tuż po nich trzeba będzie się wyprowadzić, szukać nowego mieszkania w nowym mieście, pracy i od nowa organizować sobie życie i przestrzeń wokół. do dupy jest takie postępowanie. dawno już powinni się określić - przedłużamy panu umowę. albo nie przedłużamy. ale - mając w pamięci poprzednie święta i wiadomość w wigilię samą, że On pracę dostał (też - jakby nie można było dzień wcześniej zadzwonić, bo czasu mieli dużooo) spodziewam się i w tym roku podobnych rewelacji w ten sam dzień.
pozostaje czekać.
wracam do krzyżyków. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz