sobota, 6 listopada 2010

i po sobocie...

od rana byliśmy u teściów, na mieście, na zakupach, na imieninach...
kupiłam sobie (a może to On mi kupił) ślicznego storczyka, pierwszego :-) ma mnóstwo różowych kropeczek na białych płatkach. jest cudowny. zakochałam się.
przesadziłam trzy fiołki, skrętnika, geranium, nacięłam listków na sadzonki (połowę z zaplanowanej ilości) i zastanawiam się, gdzie ja to wszystko postawię, jak już urosną...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz