najpierw obrzucenie szydełkiem (wczoraj i dziś)
potem wielkie dobieranie mulin
szczęśliwi wybrańcy
wyznaczanie środka serwety...
kropkowanie wzoru...
i pierwsze krzyżyki...
tyle mogę pokazać na razie. tyle udało mi się zrobić do południa, wśród innych życiowych czynności. weekend wyjazdowy, więc do poniedziałku haft zawieszony.
idę spać. i nie zaczęłam w piątek :-)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz