wtorek, 28 grudnia 2010

i po świętach...

minęły szybko, za szybko... nie zdążyłam się nacieszyć domem i rodziną a już trzeba było wracać. ale było cudownie, cieszę sie, że byłam w domu wtedy. oby takie święta były co roku... tylko dłuższe :-)
kostka robi się dalej, coraz bardziej mi się podoba, jutro wstawię zdjęcia.
w domu nerwówka, jesteśmy na etapie decydowania, co dalej, gdzie i za co. niestety szanse na moją pracę zerowe, więc i pytanie "za co" optymistycznej odpowiedzi nie będzie mieć. gdzie - podobnie, co dalej - bez odpowiedzi, czyli na razie i bez zmian. czyli i dwa pozostałe pytania bez zmian. błędne koło.
jeszcze 10 dni.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz